blog

Moje dzieci zdrowe siedzą w domu – dlaczego na to pozwalam?

Szklane oczy, smutna mina, ciepłe czoło – mamy to znają.Tak zazwyczaj dzieci zaczynają chorować. Wczoraj wieczorem Maciek, mój 9-latek, tak właśnie się czuł. Zrobiłam herbatę, wykonałam zabieg na górne drogi oddechowe i solennie obiecałam, że nazajutrz nie pójdzie do szkoły NAWET JEŚLI BĘDZIE CAŁKOWICIE ZDROWY.Dlaczego uległam 9-latkowi I OBIECAŁAM RZECZ TAK BARDZO NIEPEDAGOGICZNĄ?Oboje wiemy, że po zabiegu Bowena Maciek będzie zdrowy. A Maciek chce pochorować chociaż jeden dzień i posiedzieć w domu. To dlatego muszę obiecywać, że zostawię zdrowe dziecko w domu. Kilka lat temu, kiedy zaczynałam wykonywać zabiegi Bowena mój nastolatek zorientował się, że Bowen jest skuteczny aż za bardzo, bo pomaga za każdym razem. I ze słodkiego leniuchowania nici. Zaczął więc ukrywać, że źle się czuje. Chorobę syna zauważałam dopiero wtedy, kiedy potrzebna była już interwencja lekarza i leki. To wtedy umówiłam się z moimi dziećmi, że kiedy tylko zaczynają chorować, przychodzą do mnie, ja robię zabieg Bowena a one zdrowe zostają w domu przez 1-3 dni.No i siedzimy razem w domu – oboje zdrowi – ale obietnica to obietnica:)