Ile razy obiecywałaś sobie, że „od poniedziałku” wszystko się zmieni? Że tym razem wystarczy Ci silnej woli i nie sięgniesz po czekoladę po stresującym dniu w pracy?
Jeśli masz za sobą dziesiątki diet, setki zrzuconych (i odzyskanych) kilogramów oraz poczucie, że jedzenie rządzi Twoim życiem – mam dla Ciebie wiadomość, która może Cię zaskoczyć:
Twoim problemem nie jest brak silnej woli. Twoim problemem jest relacja oparta na przemocy wobec samej siebie, wobec swojego ciała.
Jeśli jesteś już zmęczona roller-costerem kontrolowania swojej wagi, chciałabym zaproponować ci coś innego: przyjaźń z samą sobą. Sama przyznasz, że przyjaźń to coś innego niż kontrola. Przyjaźń to dobra relacja, relacja wolności, przychylności i empatii.
Dla wielu osób jedzenie stanowi poważny problem i trudną relację— pełną napięć, kontroli, poczucia winy i ucieczki. Po jedzenie sięgamy, aby zagłuszyć zmęczenie, stres, smutek czy samotność. Jedzenie może też być polem walki, na którym walczymy z sobą, swoim ciałem, z wyobrażeniami o „doskonałości”.
Warsztaty są okazją, aby przyjrzeć się temu, co naprawdę kryje się za naszymi nawykami i wyborami związanymi z jedzeniem.
Przyjrzymy się temu, JAK jemy, nie temu co jemy.
Celem warsztatów jest pomoc Ci w odzyskaniu spokoju przy talerzu oraz zamiana surowej samokontroli na wspierającą samoopiekę.
Na warsztatach otrzymasz narzędzia, które pozwalą Ci wyjść z błędnego koła restrykcji i efektu jo-jo